Winnica

 

Tak to się zaczęło…

 

Winnica Vanellus - Gdy zachodzi słońce

Winnica Vanellus – Gdy zachodzi słońce

Zaczęło się pewnego letniego wieczoru w 2004 roku. Nasz sąsiad, Wiktor Szpak, na tarasie wychodzącym na jego winnicę, poczęstował nas swoim Rondem. To było odkrycie. Nie mieliśmy dotychczas pojęcia, że wino, dobre wino, jest możliwe do wyprodukowania w Polsce i że takie wino istnieje tuż obok. Decyzja o nasadzeniu małej przydomowej winniczki na własne potrzeby w porządkowanym właśnie ogrodzie, była oczywista jak odkorkowanie kolejnej butelki. Tak to postrzegaliśmy początkowo: winnica z oczywistych względów estetycznych jako dopełnienie ogrodu, przestrzeni wypoczynku i relaksu. Posadzone w równych rzędach sadzonki rosły pięknie i cieszyły oczy. Pokochaliśmy te roślinki i pielęgnowaliśmy je najlepiej jak potrafiliśmy. A potem pojawiły się pierwsze owoce…

Gdy z winniczki robi się winnica…

Winorośl wciąga. Po pierwszych doświadczeniach winiarskich postanowiliśmy pójść dalej, wypróbować nowe odmiany, ich możliwości i potencjał. Podjęliśmy decyzję o powiększeniu naszej winnicy. Dokupiliśmy sąsiednią działkę, przygotowaliśmy ziemię, wybraliśmy odmiany. Przystąpiliśmy do Stowarzyszenia Winiarzy Podkarpacia, braliśmy udział w szkoleniach, wzięliśmy udział w programie „Na winiarskich ścieżkach Podkarpacia, zwiedzaliśmy winnice i winiarnie, staraliśmy się osobiste doświadczenia konfrontować z wiedzą specjalistów. Potem przyszła kolej na kolejną parcelę i skok na głęboką wodę: decyzja o pokazaniu naszego wina innym i konfrontacja z profesjonalnym rynkiem. Od rocznika 2016 nasze wina są dostępne w sprzedaży, a my uczymy się dalej: marketingu, rozmów handlowych, negocjacji cenowych… I choć przeszliśmy na drugą stronę mocy, pasja do wina nie zmniejszyła się ani trochę, wprost przeciwnie. Napędzają nas wspaniali ludzie, których spotykamy, nakręcają ich słowa uznania, analizujemy uwagi i podpowiedzi. I tylko przyroda i winorośl pozostają obojętne na nasze rozterki i dylematy. Odradza się wciąż po zimie, podnosi głowę po przymrozkach i gradach i pnie się do góry wystawiając do słońca, by dać owoce, które wynagradzają wszelkie trudy.

Czas teraźniejszy

Naszym marzeniem jest rozwój enoturystyki w Polsce. Zwiedzanie pięknych zakątków, poznawanie ludzi z pasją, degustacja wina tam gdzie ono powstaje, bez oderwania od korzeni, jest doświadczeniem magicznym. Pragniemy, aby i w naszej winnicy ci, którzy podzielają winiarską pasję i ci przypadkowo zaplątani w podkarpackie szlaki, poczuli z nami smak tej ziemi zamknięty w winie, to co Francuzi nazywają terroir. Razem z kolegami winiarzami z okolicy staramy się budować nasz własny mały region winiarski, otwarty i gościnny. Region, gdzie czas spowalnia i snuje się leniwie między krzewami winorośli, gdzie wyostrzają się zmysły pozwalając w pełni cieszyć się pięknem tego świata.


Zapraszamy do odwiedzenia Winnicy Vanellus.
Proponujemy zwiedzanie winnicy, degustację z komentarzem i serdeczne przyjęcie.