winnica
Tak to się zaczęło…
Zaczęło się pewnego letniego wieczoru w 2004 roku. Nasz sąsiad, Wiktor Szpak, na tarasie wychodzącym na jego winnicę, poczęstował nas swoim Rondem. To było odkrycie. Nie mieliśmy dotychczas pojęcia, że wino, dobre wino, jest możliwe do wyprodukowania w Polsce i że takie wino istnieje tuż obok. Decyzja o nasadzeniu małej przydomowej winniczki na własne potrzeby w porządkowanym właśnie ogrodzie, była oczywista jak odkorkowanie kolejnej butelki. Tak to postrzegaliśmy początkowo: winnica z oczywistych względów estetycznych jako dopełnienie ogrodu, przestrzeni wypoczynku i relaksu. Posadzone w równych rzędach sadzonki rosły pięknie i cieszyły oczy. Pokochaliśmy te roślinki i staramy się je pielęgnować najlepiej jak potrafimy. A potem pojawiły się pierwsze owoce…
Gdy z winniczki robi się winnica…
Winorośl wciąga. Po pierwszych doświadczeniach winiarskich postanowiliśmy pójść dalej, wypróbować nowe odmiany, ich możliwości i potencjał. Podjęliśmy decyzję o powiększeniu naszej winnicy. Dokupiliśmy sąsiednią działkę, przygotowaliśmy ziemię, wybraliśmy odmiany. Przystąpiliśmy do Stowarzyszenia Winiarzy Podkarpacia, bierzemy udział w szkoleniach, wzięliśmy udział w programie "Na winiarskich ścieżkach Podkarpacia, zwiedzamy winnice i winiarnie, staramy się osobiste doświadczenia konfrontować z wiedzą specjalistów.
A kiedyś, może już wkrótce…
Naszym marzeniem jest rozwój enoturystyki w Polsce. Zwiedzanie pięknych zakątków, poznawanie ludzi z pasją, degustacja wina tam gdzie ono powstaje, bez oderwania od korzeni, jest doświadczeniem magicznym. Pragniemy, aby i w naszej winnicy ci, którzy podzielają winiarską pasję i ci przypadkowo zaplątani w podkarpackie szlaki, poczuli z nami smak tej ziemi zamknięty w winie, to co Francuzi nazywają terroir.
