A A A
  • Medale
    Medale

wino

Wino rodzi się w winnicy.

To co znajdzie się w naszym kieliszku jest dziełem winiarza, ale to połączenie możliwości gleby i rośliny. Dlatego dokładamy wszelkich starań, aby winorośl czuła się u nas dobrze i dawała smaczne owoce. Jesteśmy obecni w winnicy codziennie. Formujemy, podwiązujemy, odchwaszczamy, przycinamy. Wszystkie prace w winnicy wykonujemy osobiście i, oprócz spulchniania gleby międzyrzędzi, ręcznie. Wybraliśmy takie odmiany, którym odpowiada podkarpacki klimat i z których możliwe jest osiągnięcie odpowiedniej jakości owoców. Ograniczamy plonowanie: przycinamy, wyłamujemy wszystkie zbędne latorośle, usuwamy nadmiar gron, tak aby osiągnąć wysoki ekstrakt i jak najlepszy smak i aromat trunku. Do przerobu trafiają tylko owoce w pełni dojrzałe, zdrowe i nie uszkodzone. Podczas surowej selekcji usuwamy wszystkie te, które nie spełniają wymogów. Unikamy w ten sposób nadmiernego siarkowania moszczu i wina. Większość posadzonych odmian to te na wina białe, dlatego proponujemy ich większy wybór, między innymi: mineralna Sibera, aromatyczny Muskat, czy jasielska Jutrzenka. Dla tych, którzy uważaja, że wino koniecznie musi być czerwone, uprawiamy Rondo, Regenta i Cabernet Cortis. Dla miłośników słodyczy powstaje wino likierowe. Wciąż się uczymy i chcemy poeksperymentować zanim znajdziemy przepis na idealne podkarpackie wino.


Na III Konwencie Polskich Winiarzy, który miał miejsce w Jaśle 30 sierpnia 2008, nasze wina zostały bardzo dobrze ocenione przez panel degustacyjny i nagrodzone brawami przez obecnych winiarzy. Jesteśmy szczęśliwi, że zostaliśmy tak dobrze przyjęci i motywuje nas to ogromnie do dalszej pracy.


Na pierwszym konkursie polskich win podczas targów ENOEXPO w Krakowie w listopadzie 2009 roku zaprezentowaliśmy jedno z naszych win - Muskat 2008 i z wielką radością odebraliśmy srebrny medal w kategorii "polskie wina białe". Mamy nadzieję, że uda nam się ten wyczyn powtórzyć również w kolejnych rocznikach.


Wyniki naszych starań i wysiłków można degustować bezpośrednio w piwnicy, gdzie smakują one najlepiej.